menu

Zakochani Kasia i Piotr - industrialna i słoneczna sesja narzeczeńska

Piotrek to kumpel ze szkolnej ławki. Był jedną z kilku osób z licealnej paczki, przy pomocy których realizowałam bardziej lub mniej udane pomysły fotograficzne. Do dzisiaj pamiętam, jak w samiuśkiej koszuli wraz z kilkoma innymi ochotnikami pozował mi na mrozie i odpalał papierosa od papierosa, bo uczyłam się wtedy łapać na zdjęciach dym (!) i wpisywać modeli w “ramę” zdjęcia, eksperymentując na temat portretu. Dzisiaj z tych zdjęć się śmiejemy i są fantastyczną pamiątką z tego, jak spędzaliśmy czas w liceum. I choć w życiu bym wtedy nie pomyślała, że zostanę fotografem ślubnym… To po latach przyszedł czas na kolejną wspólną sesję, tym razem narzeczeńską, razem z prześliczną Kasią. Dla mnie to prawdziwa radość, że będę mogła towarzyszyć im w tak fantastycznym wydarzeniu, jakim jest ich ślub.

zamknij menu